Szkolenia marketingowe · dofinansowanie ze środków publicznych w wybranych województwach
Nie sprzedaję ci marketingu.
Sprzedaję ci kontrolę nad tym, dlaczego on działa lub nie działa.
Trzy do czterech dni warsztatu — standardowo cztery. Najpierw diagnoza twojego klienta i oferty, potem narzędzia osadzone na tej diagnozie. Wychodzisz z pierwszym wdrożeniem operacyjnym, które ma prawo zadziałać — i wiesz, dlaczego twój marketing działa lub nie działa. Idziesz dalej z zespołem, agencją lub freelancerem — ale tym razem z briefem, który sprawia, że ich praca ma sens.
Rozmowa diagnostyczna jest bezpłatna. Trwa około 30 minut. Bez prezentacji, bez slajdów — tylko pytania, na które chcę usłyszeć twoje odpowiedzi.
Trzy sytuacje, w których jesteś, jeśli czytasz to dalej
Nie zgadnę, w której z nich siedzisz teraz. Zgadnę, że w którejś — bo inaczej nie byłbyś tutaj.
Twój marketing działa, ale nie wiesz, dlaczego.
Coś przychodzi z reklam. Coś przychodzi z polecenia. Coś przychodzi z Instagrama, ale nie wiesz, co dokładnie. Boisz się dotknąć tego, co działa, bo nie wiesz, co przestanie działać. To nie jest kontrola — to jest czekanie, aż coś się popsuje.
Płacisz agencji, ale nie wiesz, czy wyniki to jej zasługa.
Agencja robi swoje. Reklamy chodzą, posty wychodzą, SEO się dzieje. Czasem coś z tego przynosi efekt, czasem nie — i nikt nie potrafi powiedzieć dlaczego. To trochę loteria: płacisz fakturę, ale nie wiesz, czy kupujesz skuteczność, czy przypadek. Bez własnego fundamentu nie masz jak tego ocenić — ani powiedzieć agencji, czego naprawdę od niej potrzebujesz.
Robiłeś już szkolenia z marketingu i nie wdrożyłeś tego, czego się nauczyłeś.
Kupiłeś kurs z Facebooka. Kupiłeś szkolenie z lejków. Kupiłeś dostęp do platformy. Zaczynałeś trzy razy. Za każdym razem rzeczy z notatek nie wchodziły do twojej firmy, bo nie miałeś czasu zbudować pod nie fundamentu — albo nikt ci nie powiedział, że fundament jest osobną pracą. To nie była twoja wina. To była konstrukcja produktu, który kupiłeś.
Każda z tych trzech sytuacji ma jedną wspólną przyczynę: brak fundamentu, na którym mógłby się oprzeć twój marketing. CONSILE to trzy do czterech dni pracy nad tym fundamentem — i nad pierwszymi narzędziami, które się na nim opierają.
Proces diagnostyczno-wdrożeniowy
Nie sprzedaję ci szkolenia z marketingu. Sprzedaję ci trzy do czterech dni, po których wiesz, dlaczego twój marketing działa lub nie działa — i wychodzisz z pierwszym wdrożeniem operacyjnym, które ma prawo zadziałać. Standardowo to cztery dni: dwa dni diagnozy i dwa dni narzędzi osadzonych na tej diagnozie. Przy węższym zakresie program skraca się do trzech. Wszystko w jednej metodzie.
Format szkoleniowy jest opakowaniem wymuszonym przez procedurę dofinansowania publicznego. Produktem jest diagnostycznie uzasadnione wdrożenie, nie wiedza do późniejszego użycia.
Diagnoza buyer persony
Odtwarzamy realnego klienta końcowego — nie tego, którego masz na papierze, tylko tego, który naprawdę kupuje. Konfrontacja między tym, kim myślisz, że jest twój klient, a kim faktycznie jest. Wychodzisz z gotową personą ze zdiagnozowanymi potrzebami decyzyjnymi, nie deklarowanymi.
Oferta doskonała
Audyt obecnej oferty wobec zdiagnozowanej persony. Czy odpowiadasz na to, co naprawdę kupuje twój klient, czy na to, co chcesz mu sprzedać? Warsztatowa przebudowa oferty, która jest realną odpowiedzią. Wychodzisz z gotową ofertą zapisaną na papierze, nie z pomysłami do późniejszego doprecyzowania.
Pierwsze narzędzie operacyjne
Konkretne narzędzie wybrane przed warsztatem ze względu na procedurę dofinansowania, weryfikowane podczas dni 1–2. Najczęściej: email marketing, Instagram, LinkedIn, organiczny Facebook. Uczone w dwóch warstwach — co narzędzie ma robić dla zdiagnozowanej persony (diagnostyka) i jak technicznie się je obsługuje (mechanika). W centrum jest diagnostyczne uzasadnienie, nie obsługa interfejsu.
Drugie narzędzie operacyjne
Drugie narzędzie operacyjne — lub pogłębienie pierwszego, zależnie od stanu firmy po dniach 1–3. W tym dniu cztery dni domykają się w jedną metodę: persona, oferta i narzędzia osadzone na jednym i drugim. Wychodzisz z infrastrukturą decyzyjną, która pozwala ci prowadzić marketing z kontrolą — wiesz, dlaczego coś robisz, i wiesz, dlaczego czegoś świadomie nie robisz.
Cztery dni jako jedna metoda: persona, oferta i narzędzia osadzone na jednym i drugim. Każdy dzień opiera się na poprzednim. Nie kupujesz „samego Instagrama" ani „samego email marketingu" — narzędzie bez fundamentu jest stratą czasu, nawet jeśli technicznie działa.
Czego nie sprzedaję i czego nie uczę
Marka CONSILE ma świadomy katalog „nie" — listę rzeczy, których odmawia. To nie jest poza. To kręgosłup. Klient kupuje na podstawie pełnej informacji, nie domniemania — wie, czego się nauczy i czego się nie nauczy, zanim zapłaci.
Nie sprzedaję narzędzi bez fundamentu
Nie nauczę cię „samego Facebooka" ani „samego TikToka", jeśli najpierw nie zbudujemy fundamentu. Dni 3–4 są zawsze osadzone na obowiązkowych dniach 1–2. Narzędzie bez diagnozy klienta końcowego i bez oferty osadzonej na tej diagnozie jest stratą czasu, nawet jeśli technicznie działa.
Jeśli zależy ci wyłącznie na „samym szkoleniu z Facebooka", na rynku jest wielu trenerów, którzy uczą narzędzi bez fundamentu. To po prostu nie jest mój produkt.
Nie uczę narzędzi, których nie wdrożysz
Każde narzędzie, którego uczę, musi dać się opanować i wdrożyć w mniej więcej jeden dzień warsztatu. Jeśli wymaga więcej, jest zwykle zbyt złożone, żeby firma twojej wielkości faktycznie utrzymała je u siebie — i dlatego go nie uczę. Część narzędzi wymaga wieloletniej praktyki, stałej optymalizacji eksperckiej i budżetu, który spalisz na nauce, zanim wszystko zacznie się zwracać. Wiedza bez wdrożenia jest iluzją, za którą zapłaciłeś.
Narzędzia uczone- Email marketing
- Organiczny Facebook
- i inne
- Google Ads zaawansowany. Bez wieloletniej praktyki i przepalonego na nauce budżetu nie wdrożysz tego w czasie warsztatu.
- SEO eksperckie. Wymaga stałej obecności eksperta i ciągłej optymalizacji — narzędzie agencji, nie klienta MŚP.
- Paid social zaawansowany (kampanie performance). Optymalizacja kampanii wymaga praktyki, której warsztat nie wytworzy.
- Marketing automation eksperckie. Złożone scenariusze automatyzacji wymagają testowania i kalibracji w czasie, którego warsztat nie ma.
- TikTok jako kanał strategiczny. Jakość zależy od eksperckiej praktyki technicznej i czasu obecności, których klient MŚP nie wytworzy po warsztacie.
Po warsztacie znasz granicę własnych kompetencji marketingowych. Wiesz, co prowadzisz sam — i co lepiej zlecić agencji.
Jak pracuję — i z kim się nie ścigam
Trzy zasady, których trzymam się w pracy. Każda jest decyzją operacyjną, nie deklaracją.
Upartość diagnostyczna
Nie odpuszczam, dopóki nie zobaczysz prawdy o swojej firmie. To nie natarczywość sprzedażowa — to odmowa udawania, że wiesz, kim jest twój klient, kiedy widać, że nie wiesz. Ścigam klienta, który nie powiedział „tak", ale też nie powiedział „nie" — bo zostawił sam siebie w zawieszeniu, a moja upartość jest mu przysługą. Klienta, który powiedział zdecydowane „nie" — zostawiam.
Odmowa sprzedaży iluzji
Nie sprzedaję wiedzy, której nie wdrożysz. Nie uczę narzędzi, jeśli nie ma ich na czym osadzić. Nie obiecuję wyników z reklam, jeśli twój fundament jest dziurawy. Mam świadomą listę rzeczy, których odmawiam — i sekcja powyżej jest publicznym katalogiem tej odmowy. Lista „nie" jest częścią produktu na równi z listą „tak".
Nie konkuruję z agencjami — czynię je skuteczniejszymi
Rynek doradczo-agencyjny ma strukturalną lukę. Klient MŚP idzie do agencji po wykonanie — pozycjonowanie, kampanie, Google Ads. Nie idzie po diagnozę fundamentów. Agencja nie sprzedaje diagnozy, bo klient jej nie kupi w tym pakiecie. Agencja wykonuje, nie mając fundamentu. Dlatego wyniki są słabe albo trafione przypadkiem.
W tę lukę wchodzi CONSILE. Sprzedaję klientowi to, czego agencja nie potrafi mu sprzedać — diagnozę i fundament operacyjny. Po warsztacie naturalnym wynikiem twojej pracy jest kompletny brief: zdiagnozowana persona, oferta doskonała, kluczowe argumenty komunikacyjne, narzędzia, które prowadzisz sam. Z tym briefem idziesz do agencji i dostajesz od niej lepszą pracę, niż dostałbyś bez diagnozy.
Nie zabieram agencjom klientów. Daję im klientów lepiej przygotowanych. To rozwiązanie strukturalne, nie taktyczne.
Jeśli szukasz trenera, który nauczy cię „wszystkiego z marketingu" w 4 dni — to nie u mnie. Jeśli szukasz audytora, który skonfrontuje z tobą fundament twojego biznesu i wyjdzie z tobą z pierwszym wdrożeniem, które ma prawo zadziałać — zacznijmy od rozmowy.
Format, koszt, dofinansowanie
Wszystkie ważne rzeczy o tym, jak warsztat wygląda od strony technicznej i finansowej. Bez ukrywania ceny, bez dopisków drobnym drukiem.
3–4 dni, online lub stacjonarnie · 2–3 osoby z firmy
Warsztat dedykowany tylko twojej firmie. Bez innych firm na sali. Standardowo online, na żywo. Przy trzeciej osobie z zespołu — przyjeżdżam do siedziby (Polska, dowolne miasto).
Około 500 zł za dzień, za osobę · bez VAT
Szkolenia zwolnione z VAT. Wkład własny firmy można zaksięgować jako koszt uzyskania przychodu. Finalna cena zależy od formatu i liczby uczestników i jest ustalana na etapie zgłoszenia do dofinansowania.
Do 70% ze środków publicznych
Programy dofinansowania działają w wybranych województwach — na rozmowie sprawdzam, czy twoja firma się kwalifikuje. Stronę formalną bierzemy na siebie i prowadzimy cię za rękę przez cały proces: mój zespół przygotowuje dokumenty, obsługuje zgłoszenie do operatora i pilnuje terminów, odciążając cię do maksimum. Procedura zajmuje około 6 tygodni od decyzji o współpracy do startu warsztatu.
Z czym wychodzisz z warsztatu:
- Zdiagnozowana persona klienta końcowego z mapą realnych potrzeb decyzyjnych
- Oferta doskonała osadzona na tej personie, zapisana w gotowej formie
- Wdrożone jedno lub dwa narzędzia operacyjne, gotowe do uruchomienia po warsztacie
- Jasny, zrozumiały obraz tego, w którą stronę iść — jak twój marketing ma wyglądać w najbliższym czasie i w dłuższej perspektywie, bez zgadywania
- Opieka wdrożeniowa po warsztacie — korekta materiałów, które zaczynasz tworzyć w oparciu o personę i ofertę
Marcin Pośpiech
Prowadzę CONSILE — markę szkoleniową w grupie projektów Plizly. Plizly jest moim filtrem selekcji projektów: robię tylko te, z których korzystanie ma być dla klienta jak rozmowa z dobrym przyjacielem — rzeczowa, bez sprzedawania iluzji. CONSILE jest tego filtru manifestacją w obszarze szkoleń marketingowych dla firm korzystających z dofinansowania publicznego.
Szesnaście lat w marketingu, osiem w branży szkoleniowej. Wcześniej produkcja filmowa — stąd została mi rzetelność wobec procesu i nawyk pytania o cel, zanim ruszę z wykonaniem. W Akademii Marketingu FT byłem jednym z trenerów autorskiego programu rozwojowego dla firm, w którym każda firma przechodziła przez około 120 godzin szkoleń — prowadziłem wybrane moduły tego programu. Łącznie ponad 2,5 tysiąca przeszkolonych osób.
Pracuję metodą, która nie zaczyna od narzędzi. Zaczynam od pytania, kim naprawdę jest twój klient i co naprawdę kupuje. Bez tej odpowiedzi każde narzędzie marketingowe jest osadzone na domysłach. Z tą odpowiedzią — narzędzie staje się wnioskiem, nie eksperymentem.
- Castorama
- Circle K
- Axe
- OSHEE
- Roleski
Wybrane projekty z dorobku Marcina, prowadzone pod marką Plizly.
Diagnoza fundamentów dla kancelarii prawnej
Diagnoza realnego klienta i rozbicie „mitu ugody" sprawiły, że dotychczasowy marketing zaczął skutecznie dowozić klientów na bezpłatną analizę ugody — a ponad 90% z tych rozmów kończyło się podpisaną umową. Klient kancelarii przestał być sprzedawcą usługi; stał się audytorem, który weryfikuje propozycję banku.
Przeczytaj pełne case study →Szkolenie zmieniło moje postrzeganie marketingu. Dzięki personie zakupowej już podczas szkolenia stworzyliśmy ofertę i teksty na naszą stronę. Nie spodziewałem się, że coś tak prostego do wprowadzenia może mieć realny wpływ na to, jak działa nasz marketing.
Maciej Rudnik, Właściciel, Safetec / branża IT Wypowiedź klienta z projektu prowadzonego pod marką PlizlyNastępny krok jest rozmową.
Jeśli któraś z trzech sytuacji powyżej brzmi jak twoja, zacznijmy od bezpłatnej rozmowy diagnostycznej. Trzydzieści minut, telefonicznie lub online. Bez prezentacji ofert, bez slajdów. Pytam, słucham, mówię, czy widzę sens we wspólnej pracy. Jeśli nie widzę — mówię i to. Jeśli widzę — przechodzimy do formalności dofinansowania.
Odbieram osobiście. Jeśli nie odbieram — jestem na warsztacie. Oddzwonię tego samego dnia.
Procedura dofinansowania zajmuje około sześciu tygodni od decyzji do startu warsztatu. Im wcześniej ruszymy, tym wcześniej będziesz mógł wyjść z pierwszym wdrożeniem operacyjnym.